20 kwietnia 2006

 

GOLGOTA WSCHODU - PAMIĘTAMY

 
 

Uroczystość patriotyczna z udziałem

Księdza Prałata Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego

 

 

 

 

 

Pani Dyrektor Janina Pawełek z Księdzem Zdzisławem Peszkowskim

 
 

Ksiądz Prałat z Darią Sańpruch, która recytowała "Modlitwę" Księdza

 
 

 

 

 

 

20 kwietnia 2006 r. progi Gimnazjum w Belsku Dużym przekroczył gość niezwykły – ten, który ocalał, aby dać świadectwo- kapelan Rodzin Katyńskich i Pomordowanych na Wschodzie, ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski.

Ten powszechnie znany , cudem ocalały z Katynia jeniec Kozielska, niestrudzony strażnik pamięci o swoich zamordowanych towarzyszach , w młodości harcmistrz, potem ułan, wreszcie duchowny jest autorem około czterdziestu książek poświeconych Golgocie Wschodu. Urodzony w roku 1918 , rówieśnik polskiej niepodległości swoim życiowym powołaniem uczynił służbę  w świątyni „ narodowego pamiątek kościoła”. Przybył on do Belska z inicjatywy i na zaproszenie pani dyrektor Janiny Pawełek, która kilka tygodni wcześniej odwiedziła księdza prałata w jego warszawskim mieszkaniu i przekonała, aby wśród swoich licznych zajęć znalazł czas na spotkanie z belską młodzieżą.

     Charyzmatyczna osobowość gościa sprawiła, że szkolna uroczystość przekształciła się w prawdziwe misterium polskości. Młodzież gimnazjalna przygotowała na tę okazję akademię ku czci polskich oficerów- ofiar sowieckiego ludobójstwa. Spektakl wyreżyserowany został przez nauczyciela historii pana Krzysztofa Wójcika. Za scenografię odpowiedzialny był pan Robert Kępka. Dekoracje cechowały się prostotą  połączoną z głęboką symboliczną treścią składających się na nie elementów. Wzorowały się one na wystroju Kaplicy Katyńskiej w Sanktuarium Maryjnym w Kałkowie. Na tle  ceglanego muru z wypisanymi na nim datami umieszczono wizerunek Matki Boskiej Katyńskiej namalowany przez panią Iwonę Duraj, połaczone łańcuchem brzozowe krzyże, dużych rozmiarów symbol białego orła i malowidło wyobrażające Krzyż Katyński wykonane przez pana Kępke. Na tym tle , w otoczeniu licznych kwiatów młodzież zaprezentowała piękne poetyckie słowo.    

   Utalentowani recytatorzy znakomicie sprostali trudnym, refleksyjnym tekstom interpretując je w przejmujący, sugestywny, wywołujący autentyczne wzruszenie słuchaczy sposób. Na początek składająca się z uczniów szkoły orkiestra dęta odegrała „Rotę”, a gimnazjaliści w postawie na baczność powitali dostojnego gościa.  Uzdolnieni muzycznie uczniowie wykonali jeszcze inne tradycyjne melodie patriotyczne i pieśni żołnierskie, nastrojowy podkład muzyczny towarzyszył również występom deklamatorów.

Część artystyczną zamknięto wierszem- modlitwą do Matki Boskiej Katyńskiej autorstwa księdza Peszkowskiego.

     Ksiądz Prałat, przemawiając do młodzieży, wyraził wdzięczność za jej widoczne, ogromne zaangażowanie emocjonalne w przygotowanie programu. Zwrócił również uwagę na piękny strój galowy młodzieży- togi i birety, które, jak stwierdził, wywołały w nim wspomnienia z lat studiów na Oksfordzie. Dotyczące biretów sytuacje ze studenckich lat zrelacjonował z dużym poczuciem humoru, czym z miejsca zaskarbił sobie sympatię swoich młodych słuchaczy, a do reszty podbił ich serca autentyczną, głęboką życzliwością i faktem , że dla każdego z dwustu kilkudziesięciu członków gimnazjalnej społeczności znalazł kilka chwil na osobisty, indywidualny kontakt poprzez podanie ręki i wymianę kilku przynajmniej wyrazów. Z sentymentem wspominał również swoją obecność przed laty w Sanktuarium Maryjnym w Lewiczynie, rodzinnej parafii części naszych uczniów. Ze wzruszeniem podkreślił , że w akcie koronacji tamtejszego obrazu współuczestniczył z Prymasem Tysiąclecia księdzem kardynałem Stefanem Wyszyńskim i ówczesnym kardynałem Karolem Wojtyłą, który później, już jako papież, wyjątkowo wiele uczynił dla podtrzymania pamięci ofiar katyńskiego mordu i ujawnienia pełnej prawdy o ich losie.

   Najważniejszym jednak przekazem, jaki ksiądz prałat Peszkowski pozostawił uczniowskiej społeczności, było jego osobiste poczucie głębokiej dumy z przynależności do narodu wyjątkowego, którego synowie po wielokroć w historii potwierdzili własną zdolność do ofiary najwyższej, poświęcenia własnego życia w obronie człowieczeństwa, prawdy i prawa do wolności. Uświadomił młodzieży, jak pięknych tradycji jesteśmy spadkobiercami i jak głęboką wdzięczność winni jesteśmy Tym „ których kości porozrzucane wołają o pamięć i cześć”. Mówiąc o duchowej łączności z ofiarami bolszewickiego i hitlerowskiego bestialstwa odwołał się kilkakrotnie do Tajemnicy Świętych Obcowania , tak istotnej w nauczaniu Naszego Ukochanego Ojca Świętego Jana Pawła II. Ostatnie skierowane do młodzieży belskiej wołanie księdza Peszkowskiego brzmiało ; „ Warto jest być Polakiem.” Na zakończenie , po krótkiej wspólnej modlitwie, udzielił obecnym błogosławieństwa.

     Ksiądz Prałat dokonał pamiątkowego wpisu do kroniki szkolnej, a następnie udał się do oczekującego już na niego przed szkołą samochodu. Jego krokom towarzyszyły dźwięki szkolnej orkiestry dętej pod kierunkiem pana Piotra Augustowskiego. Szkolną uroczystość uświetnili swoją obecnością goście: pan wójt Gminy Belsk Andrzej Małachowski, przedstawiciele Rady Rodziców , pan Wacław Kowalczyk z Bodzewa, były żołnierz AK, kombatant. Ten ostatni zaledwie kilkanaście dni wcześniej dzielił się z gimnazjalistami  swoimi wspomnieniami o zamordowanym w Katyniu nauczycielu z Bodzewa  Henryku Trojanowskim. Symboliczny grób tego oficera znajduje się na cmentarzu parafialnym w Belsku Dużym .

Anna Kocewiak

*

Wizyta Księdza Peszkowskiego w naszej szkole nie nie była jednorazowym spotkaniem z tym niezwykłym człowiekiem. Pozostaliśmy z Księdzem w kontakcie, odwiedzaliśmy go, dzwoniliśmy... Z wdzięczności za kultywowanie pamięci o ofiarach Katynia przekazał nam wiele cennych pamiątek i wydawnictw, przede wszystkim jednak zawsze ofiarował nam dobre słowo i Boże błogosławieństwo.
 
 
W warszawskim mieszkaniu Księdza Prałata
 
Ksiądz Prałat z p.Janiną Pawełek
 
Ksiądz Prałat z p. Janiną Pawełek i p.Piotrem Augustowskim
 
Ksiądz Prałat przegląda zdjęcia z wizyty w Gimnazjum
 

Strona tytułowa nadanie imienia