Grójec
 

Grójec - dawniej zwany Grodźcem, jest uznawany za jedną z najstarszych osad na południowym Mazowszu. Pierwszy ślad osadnictwa pochodzi z VII w. p.n.e. Grójec w XI-XII w. był grodem kasztelańskim, przy którym była zorganizowana parafia i archidiakonat (przeniesiony około 1250 r. do pobliskiego Czerska). Do połowy XIII w. pełnił funkcje nadrzędne w organizacji państwowej i kościelnej. Prawdopodobną przyczyną przeniesienia ośrodka władzy z Grójca do Czerska było umiejscowienie tam przeprawy wiślanej na trakcie handlowym Ruś-Pomorze i konieczność ufortyfikowania tej rubieży przed częstymi najazdami Prusów i Litwinów.

W 1419 r. osada dostaje od księcia mazowieckiego Janusza I Starego prawa miejskie (przywileje chełmińskie). Była to jedna z ostatnich lokacji na tym terenie. To jest dowód na nadrzędność Grójca wobec innych miejscowości. Po prostu nie było potrzeby wcześniejszej lokacji, ponieważ mieszkańcy osiedla z racji usytuowanego tu ośrodka władzy cieszyli się znacznymi swobodami.

Do 1526 r. Grójec jako miasto powiatowe wchodził w skład Księstwa Mazowieckiego. Po wcieleniu Mazowsza do Korony pozostawał aż do czasów zaborów miastem powiatowym w województwie mazowieckim.

Po trzecim rozbiorze Polski ziemia grójecka znalazła się w zaborze pruskim. Stan ten trwał do 1809 r., kiedy to Grójec wszedł w skład departamentu warszawskiego Księstwa Warszawskiego, a później po Kongresie Wiedeńskim w skład Królestwa Kongresowego. Ponowny rozkwit miasta był związany z budową nowej drogi z Warszawy do Radomia w I połowie XIX w.

Po upadku Powstania Styczniowego za dość liczny udział mieszkańców Grójca w działaniach powstańczych miasto zostało obłożone wielkimi podatkami a władze carskie zbudowały tu garnizon wojskowy i budynek aresztu. Obie te budowle do dziś są zachowane, z tym że koszary zajmuje szkoła. W mieście dowództwo garnizonu powierzono Konstantemu Krupskiemu ojcu Nadieżdy, która spędziła w mieście kilka lat, późniejszej żony Włodzimierza Lenina.

Podczas wojny Grójec pełnił rolę schronienia i zaplecza żywnościowego dla mieszkańców Warszawy oraz był ogniskiem lokalnego ruchu oporu.

http://www.grojecmiasto.pl

Kościół pw. św. Mikołaja Biskupa (1520-30)  i drewniana dzwonnica z 1889 r.

(Zdjęcie - Julka Maliszewska)

(Zdjęcie - Dorota Jaworska)

Kościół pw. św. Mikołaja Biskupa w Grójcu pierwotnie późnogotycki stoi na niewielkim wzniesieniu. Po wejściu na plac kościelny wita nas ks.Piotr Skarga na cokole pomnika z wyciągniętą ręką. Źródła historyczne podają, że kościół ten powstał w latach 1520-1530 ale to tylko jedna z wersji. Na tablicy przy kościele jako rok budowy widnieje rok 1398. Wiadomo natomiast na pewno, że w 1656 roku kościół spłonął wraz z całym miastem. Odbudowano go w 1746 roku.W 1801 roku mury zaczęły na tyle pękać, że świątynia zostało zamknięta i opieczętowana. Na odbudowę czekano ponad 30 lat.

Budowla jest trójnawowa z neogotycką fasadę z 1833 roku.W ołtarzu głównym znajduje się obraz pędzla Rafała Hadziewicza z 1868 roku.W kościele zachowała się kropielnica - dawna chrzcielnica z 1482 roku, przy której prawdopodobnie ochrzczono Piotra Skargę. Znajduje się również tablica upamiętniająca ks. Skargę z 1851 roku. Na zewnętrznej ścianie kościoła przymocowany jest krzyż z 1514 roku.Obok kościoła znajduje się drewniana dzwonnica z 1889 roku. Ciekawostką jest naścienny zegar słoneczny z 1621 roku.

Pomnik ks. Piotra Skargi

(Zdjęcie - Dorota Jaworska)

(Zdjęcie - Dorota Jaworska)

(Zdjęcie - Dorota Jaworska)

W 1996 roku w Grójcu odsłonięty i poświęcony został pomnik największego grójczanina – ks. Piotra Skargi, a właściwie Piotra Powęskiego herbu Pawęża. Pomnik dłuta Andrzeja Renesa został usytuowany na placu kościoła pw. św. Mikołaja. Ten polski jezuita, teolog, pisarz i kaznodzieja urodził się w Grójcu w 1536 roku i mieszkał tu przez pierwsze szesnaście lat swojego życia. Zmarł w 1612 roku; krypta ze zwłokami ks. Piotra Skargi znajduje się w kościele św. Piotra i Pawła w Krakowie. Na pomniku mieszczą się data urodzenia i śmierci oraz napis: "Syn Ziemi Grójeckiej".

Kościół Miłosierdzia Bożego

(Zdjęcie - Dagmara Kępka)

Dawne koszary carskie

(Zdjęcie - Julka Maliszewska)

W Grójcu u zbiegu ulic Szpitalnej i Armii Krajowej znajdują się budynki dawnych koszar carskich i cerkwi, które wybudowane zostały przed 1860 rokiem w celu zakwaterowania tam oddziału Kozaków. Cerkiew wzniesiona na terenie koszar była pierwszą świątynią prawosławną w regionie centralnej Polski. Pierwszą szkołę utworzono w tym obiekcie w 1918 roku, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, swoją siedzibę znalazło tutaj gimnazjum grójeckie im. Piotra Skargi. Jest to budowla klasycystyczna, przebudowana w drugiej połowie XIX i w XX wieku. Obecnie znajduje się tu Szkoła Podstawowa nr 3. Cerkiew została znacznie obniżona i służy uczniom za salę gimnastyczną.

Stary szpital

Budynek A szpitala rejonowego przy ul. Piotra Skargi w Grójcu wybudowano w latach 1855-57. Już pod koniec XIX w. przestał wystarczać potrzebom chorych i pracowników. Dlatego też wykorzystano na potrzeby lecznictwa sąsiedni budynek, wzniesiony po 1875 roku. Pełnił funkcje mieszkalne dla pracowników szpitala, przytułku dla bezdomnych, a po 1965 roku, szpitalne.

Jak informuje mazowiecki Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków, budynek stanowi ważny element zabudowy XIX-wiecznej, klasycystycznej i neoklasycystycznej, charakterystycznej dla miasta Grójca. Ponadto wpisuje się w historię szpitala grójeckiego, sięgającą XVI wieku, oraz działalność Fundacji ks. Piotra Skargi, prowadzoną od XVII wieku

 http://www.polskaniezwykla.pl

Szpital

(Zdjęcie - Julka Maliszewska)

Plac Wolności

(Zdjęcie - Tomasz Antczak)

Ratusz przy pl. Wolności

(Zdjęcie - Julka Maliszewska)

Rysunek autorstwa Sebastiana Krawczaka na ścianie kamienicy

u zbiegu ulic Armii Krajowej i Józefa Piłsudskiego.

Rysunek, który powstał w 2012 roku,  jest kopią ryciny rynku z 1867 roku. (Zdjęcie - Tomasz Antczak)
 
Pomnik Józefa Piłsudskiego na skraju parku przy ul. Józefa Piłsudskiego.
 
(Zdjęcie - Julka Maliszewska)
(Zdjęcie - Tomasz Antczak)
 
 
Cmentarze rzymsko-katolickie przy ul. Mszczonowskiej (stary) i Mogielnickiej (nowy)
 
(Zdjęcie - Julka Maliszewska)
(Zdjęcie - Dorota Jaworska)
(Zdjęcie - Dorota Jaworska)
(Zdjęcie - Dorota Jaworska)
(Zdjęcie - Dorota Jaworska)
(Zdjęcie - Julka Maliszewska)
(Zdjęcie - Dorota Jaworska)
(Zdjęcie - Dorota Jaworska)
(Zdjęcie - Julka Maliszewska)
(Zdjęcie - Julka Maliszewska)
(Zdjęcie - Julka Maliszewska)
 
Nowy budynek Sądu
 
 (Zdjęcie - Tomasz Antczak)
 (Zdjęcie - Dagmara Kępka)
 
GOK - kino, biblioteka miejska
 
 (Zdjęcie - Tomasz Antczak)
 
Nowa siedziba Policji
 
 (Zdjęcie - Tomasz Antczak)
 
Basen "Wodnik"
 
 (Zdjęcie - Tomasz Antczak)
 
Ulica Niepodległości
 
(Zdjęcie - Dagmara Kępka)
 
Osiedle "Sady"
 
Lipiec 2011, burza nadciąga nad Kasztanową. (Zdjęcie - Dorota Jaworska)

 

WYBRANE ARTYKUŁY

 

Niezwykłe losy portretu Piotra Skargi


W tej historii można dopatrzeć się wątków sensacyjnych, a nawet metafizycznych. Przez niemal 150 lat ks. Piotr Skarga utożsamiany był z pełną ekspresji postacią z płótna Jana Matejki „Kazanie sejmowe”. Tymczasem na inauguracji Roku Skargi w kościele Św. Mikołaja w Grójcu wystawiono obok ołtarza portret mężczyzny, który w niczym nie przypominał obrazu wyrytego w naszej pamięci. Eksperci twierdzą jednak, że to właśnie na tym płótnie jest utrwalona prawdziwa podobizna królewskiego kaznodziei

Jak twierdzi historyk Remigiusz Matyjas, w 1857 r. - a więc pięć lat przed namalowaniem przez Matejkę „Kazania sejmowego” - biskup Tadeusz Łubieński poświęcił szpital w Grójcu, któremu na cześć ks. Skargi nadano imię św. Piotra. W kancelarii zawisł na ścianie obraz olejny na płótnie (58 x 74), przedstawiający królewskiego kaznodzieję. Namalował go jeden z bardziej znanych wtedy portrecistów Antoni Ziemięcki, syn wziętego prawnika Franciszka. Nieznane są szczegóły wręczenia podobizny Skargi przedstawicielom fundacji jego imienia. Dzisiaj wiemy, że jest to jeden z nieskatalogowanych portretów tego artysty, którego współcześni określali jednak mianem amatora (choć uczył się malarstwa m.in. w Rzymie, Paryżu i w Niemczech). Dlaczego umknął uwadze zarówno współczesnych mu, jak i późniejszych koneserów sztuki? Cóż, Grójec nie należał do miast leżących na szlaku kultury polskiej. Do szpitala, który miał z założenia spełniać rolę przytułku (ale nigdy właściwie nim nie był), znawcy malarstwa, jak można sądzić, nie trafiali. Przez 155 lat chyba jedyny portret autentycznie przedstawiający ks. Piotra Skargę, wisiał sobie na ścianie grójeckiego szpitala. Skąd pewność, że tak właśnie wyglądał kaznodzieja króla Zygmunta III Wazy? Oczywiście takiej pewności nigdy mieć nie będziemy. Jednak Antoni Ziemięcki przy malowaniu Skargi korzystał z XVI-wiecznej ryciny słynnego już wówczas autora „Żywotów świętych”. Natomiast postać przedstawiona przez Matejkę do złudzenia przypomina samego malarza (niektórzy twierdzą, że pierwowzorem był pewien szlachcic z Litwy).
 


Cudem odnaleziony

Różne były losy grójeckiego szpitala fundacji Piotra Skargi - podupadał, rzadziej rozkwitał. Ale przetrwał do czasów nam współczesnych. Nie wiadomo też, czy przez wszystkie te lata obraz wisiał w szpitalnej kaplicy. Ale posłuchajmy opowieści jednego z lekarzy, pełniącego kilkakrotnie funkcję zastępcy dyrektora szpitala Stefana Świesiulskiego.
- W czasie przenosin do nowego budynku w 1974 r. coś mnie tknęło, żeby przejrzeć, sprawdzić, w jakim stanie pozostawiamy stary szpital. Widok nie był budujący. Była to już rudera wymagająca natychmiastowego remontu. Właściwie skończyłem obchód pomieszczeń, ale pomyślałem, że powinienem zajrzeć jeszcze do kapliczki. Tam też wszystko było porozrzucane po podłodze, zakurzone. Nagle dostrzegłem wiszący na ścianie obraz w pięknych drewnianych ramach. Przedstawiał jakąś postać. Domyśliłem się, to właśnie portret Skargi, o którym kiedyś słyszałem. Pomyślałem, że u mnie będzie bezpieczniejszy. Zdjąłem go i zaniosłem do swojego gabinetu na oddział chirurgii. Umieściłem go naprzeciwko swojego biurka. Po dwóch dniach, w czasie rozmowy z dyrektorem Grzanką, pożalił mi się, że od kilku dni jest afera w szpitalu - zniknął obraz Skargi ze starej kaplicy. Na to ja mu - no to spójrz, wisi za tobą. Ucieszył się, bo przypuszczał, że będzie miał do czynienia z prokuratorem - wspomina z uśmiechem dr Świesiulski.
Obraz w szafie pancernej
- Obraz wisiał u mnie na ścianie do lat osiemdziesiątych - kontynuuje swoją opowieść. - Zawsze miałem go przed sobą. Może się tylko tak szczęśliwie złożyło, ale przez cały ten okres nie miałem żadnych przykrych zdarzeń. W szpitalu dobrze mi się układało, w rodzinie także. Mogę powiedzieć, że szczęściło mi się w życiu.
Potem wyjechałem na trzy lata do Afryki. Po powrocie dowiedziałem się, że obraz został zamknięty w szafie pancernej u Marii Bartoszek. Nastąpiło to około roku 1986. Później byłem jeszcze, z przerwami, zatrudniony w szpitalu, ale obrazu już nie widziałem. Aż tu nagle patrzę, a „mój” obraz zajmuje poczesne miejsce przy ołtarzu podczas inauguracji Roku Piotra Skargi. Ucieszyłem się ogromnie, że nie został zniszczony, że przetrwał. Przyjrzałem mu się, ponieważ wydawał mi się trochę inny, stracił tę patynę czasu, jaka go otaczała. Bardziej też podobała mi się stara, drewniana rama. Po prostu bardziej pasowała do tej surowej postaci. Oboje z żoną stwierdziliśmy, że Skarga jest teraz jakby mniej uduchowiony... - zakończył dr Świesiulski.
Przeprowadzka do plebanii
Nic dziwnego, że doktorowi obraz Skargi wydawał się nieco zmieniony. Okazało się, że w latach 90-tych ówczesna dyrektor szpitala Danuta
Tulo zleciła przeprowadzenie konserwacji portretu. Szpital pokrył wszystkie koszty z tym związane. Wykonała go wiosną 1991 r. konserwator Maria Banasz. Dodajmy, że była to druga renowacja obrazu - pierwszą w 1987 r zarządził Władysław Kamiński prawnik, ale przede wszystkim wielki patriota.
Ponieważ dzieło Antoniego Ziemięckiego nadal stanowiło własność szpitala (znajdowało się w jego ewidencji), dyr Tulo zdecydowała, że obraz zostanie przekazany parafii św. Mikołaja.
- Sprawa jest mi znana - mówi obecny proboszcz ks. Zenon Trzaskowski. - Wprawdzie po raz pierwszy zobaczyłem obraz podczas inauguracji Roku Piotra Skargi, ale wiedziałem, że otrzymał go ks. prałat Stanisław Laskowski już w latach dziewięćdziesiątych. Dyrektor Tulo chciała - jak mi później sama mówiła - aby jedna z nielicznych pamiątek związanych z królewskim kaznodzieją powróciła na właściwe dla niej miejsce - do kościoła. Portret został przekazany protokołem ks. Laskowskiemu, jako prezesowi Fundacji Piotra Skargi i jednocześnie proboszczowi parafii - dodaje ks. Trzaskowski.
Ponieważ całą sprawę przeprowadzono bez rozgłosu, powstały później na ten temat różne plotki. Mówiono, że XIX-wieczny obraz został wyceniony na 24 zł, a po denominacji, był właściwie bezwartościowy. Dlatego można go było przekazać parafii bez zbędnych formalności. W każdym razie od lat dziewięćdziesiątych portret Piotra Skargi leżał sobie spokojnie w parafii św. Mikołaja. Dzisiaj można go zobaczyć w prezbiterium kościoła. Będzie też prawdopodobnie wystawiany podczas uroczystości Roku Skargi w Liceum jego imienia
.

                                                                     Leszek Świder

http://www.kurierpoludniowy.pl

 
 

 

Strona tytułowa