Golgota Wschodu

 

Matka Boska Katyńska

 
 

Twórcą pojęcia "Golgoty Wschodu" jest Papież Jan Paweł II.

 Ojciec Święty doświadczył podobnie jak jego rodacy dwóch totalitaryzmów: nazistowskiego i komunistycznego. Oba miały wiele cech wspólnych - stanowiły nową "religię", która w przeciwieństwie do chrześcijaństwa była religią nienawiści. Nienawiść ta była ukierunkowana na tzw. podludzi w systemie nazistowskim i tzw. wrogów ludu w systemie komunistycznym. Polaków zaliczono do obu tych grup. Byli Słowianami, czyli w rozumieniu nazistów podludźmi, jak również nie przejawiali entuzjazmu wobec ideologii komunistycznej, co czyniło ich wrogami sowieckiej władzy.

W pewnym uproszczeniu Golgota Wschodu oznacza zatem eksterminację

naszego Narodu dokonaną na ziemiach wschodnich po 17 września 1939 roku.

Najbardziej znaną cząstką Golgoty Wschodu jest zbrodnia katyńska...

 
Jest to zbrodnia wyjątkowa pod wieloma względami. Ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski w uregulowaniu sprawy Katynia widzi klucz do rozstrzygnięcia wszystkich zbrodni komunistycznych. Nie budzi wątpliwości precedensowy charakter zbrodni. Została ona wykonana na polecenie najwyższych władz państwa sowieckiego. Na dokumencie z 5 marca 1940 r. widnieją podpisy najważniejszych osób w państwie sowieckim: Stalina, Berii, Woroszyłowa, Mołotowa i Mikojana oraz Kalinina i Kaganowicza. Nie ma wątpliwości, że w dziejach świata nie ma zbrodni, która objęłaby tak duży odsetek kadry oficerskiej danego państwa.
 

                                                               dr. Grzegorz Jędrejek, Katolicki Uniwersyt Lubelski

(Nasz Dziennik)

 

Polskich oficerów w Katyniu zabijano strzałem w tył głowy

 

 

jest taka Matka Boska
co nie ma kaplicy
na jednym miejscu pozostać nie umie
przeszła przez Katyń
chodzi po rozpaczy
spotyka niewierzących
nie płacze
rozumie

 

(Ksiądz Jan Twardowski o Matce Boskiej Kozielskiej)

 

Węzeł katyński-ręce związane na plecach ofiary przed jej rozstrzelaniem

 

 

Stefan Melak, prezes Komitetu Katyńskiego:

Ksiądz Peszkowski jest dla nas wszystkich Polaków symbolem sprawy katyńskiej. Cudem ocalony z obozu w Kozielsku, ocalony od zagłady. Spłacił dług wdzięczności i dług pamięci swoim kolegom, skrytobójczo zamordowanym przez NKWD w Katyniu, Miednoje, Charkowie, Bykowni czy Kuropatach. Był zawsze człowiekiem, który starał się wyjaśnić ten dramat. Pamiętam Go, gdy przywiozłem krzyże, które stawiałem w Miednoje czy w Charkowie. Dla mnie szczególnym wydarzeniem była Msza Święta, którą Ksiądz Prałat odprawiał wspólnie z nami w gmachu charkowskiego KGB. To były niezapomniane chwile. Pamiętam, że każdego dnia, kiedy był tam na ekshumacjach, modlił się, wieczorem odprawiał Mszę Świętą, błogosławił te czaszki, namaszczał je znakiem krzyża - przeżywał to bardzo głęboko. Pragnął, aby na cmentarzu w Katyniu powstała bazylika katyńska, to był oczekiwany przez Niego akt zadośćuczynienia. Niestety, tej bazyliki się nie doczekał. Tu, w kraju stworzył Fundację Golgoty Wschodu, publikował, pisał - wszystko po to, żeby nobilitować rangę tych zamordowanych, tych wspaniałych żołnierzy, którzy ginęli za wiarę i za Polskę. (www.naszdziennik.pl)
 

 

 

Ksiądz Zdzisław Peszkowski, założyciel Fundacji "Golgota Wschodu",

której w testamencie zapisał wszystko, co posiadał za życia,

uczestniczył w ekshumacji szczątków ofiar zbrodni katyńskiej.

"Ocalałem, by dać świadectwo prawdzie" - mówił o sobie.

 

(fot. Paweł Kopczyński)

 

To zdjęcie jest symboliczne, oddaje credo życiowe kapłana. Z pokorą i godnością czynił wiele. Nie wśród krzyków i oskarżeń, ale w sposób, który jest niecodzienny i święty... Odszedł do Tych, nad których losem płakał...

 

Modlitwa autorstwa księdza prałata

Zdzisława Peszkowskiego.

 

MATKO BOLESNA I ZWYCIĘSKA

    

Byłaś z nimi do końca?

Gdzie ich żegnałaś?

W lasach, na polach, na morzu?

Ty znasz tajemnicę, tę ukrywaną przed światem.

 

A czy widziałaś też tych, którzy strzelali, wykonując

barbarzyński rozkaz?

Czy ich widziałaś?

I przebaczyłaś im wszystkim?

 

Nie mogłaś inaczej.

Pamiętałaś przecież słowa Twojego Syna:

„Ojcze odpuść im,  bo nie wiedzą, co czynią”.

 

I nam pomóż przebaczyć. Amen.

 

 
 

Słowo ks. prałata Zdzisława J. Peszkowskiego wygłoszone w dniu 7 października  2004 roku na uroczystości nadania tytułu Doktora Honoris Causa Papieskiego Wydziału Teologicznego – Bobolanum w Warszawie.

 

Hitleryzm przynajmniej częściowo został nazwany, osądzony i potępiony. A bolszewizm? Nie było Norymbergii dla katynizmu i dla przestępców ze Wschodu. Bezkarne pozostają tak straszne  zbrodnie jak Katyń, Miednoje, Bykownia, Kuropaty, Charków i tyle innych miejsc mordowania. W każdym z tych miejsc systematycznie strzałem w tył głowy zabijano po 250 osób każdej nocy. Następnie wrzucano do samochodów ciężarowych i zakopywano w dołach śmierci. Nikt tej zbrodni nie rozliczył. Nie było żadnego międzynarodowego Trybunału. Przeciwnie, zmowa milczenia mocarstw świata. A potem ponad 50 lat kłamstwa, przemocy, perwersji prawdy i prawa.  Za samo wspomnienie Katynia  w jakiejkolwiek formie, groziło w Polsce więzienie, prześladowanie, a nawet tajny wyrok śmierci. A dziś, podobno nie ma podstaw, aby te zbrodnie nazwać ludobójstwem? ....

            Nie chcemy zemsty, ale ze wszystkich sił będziemy dążyć do prawdy i to zarówno w wymiarze historii jak i prawa. Nie ustaniemy w strzeżeniu pamięci.

            Przebaczamy, tak - w imię Chrystusa, ale to nie znaczy, że zapominamy, to nie znaczy, że tchórzliwie milczymy i pozostawiamy niezagojoną ranę.

www.golgotawschodu.pl

 

Strona tytułowa nadanie imienia